Tekst piosenki:
Kabaret OT.TO -
Ciułała
Ciułała, ciułała, ciułała, ciułała
Ciułała, ciułała, ciułała, u-ciułała
To luksusowy sklep, a pieniędzy mi brak,
nawet trochę wstyd zaglądać - przecież nie stać mnie!
Ja patrzę, a ta dziewczyna zwariowała,
ona wszystko kupić chce!
[Jeszcze krem!] I te buciki z krokodyla,
[I sześć!] sześć sukienek wprost z Paryża
[I to!] i to futro z nietoperzy...
No i jak na to wszystko ją stać?
Ciułała tu, ciułała tam...
Myślę sobie: każdy orze tak, jak chce,
a ona - widać - umie sobie radzić.
Na buciki ma - ciułała
i na futra dwa - ciułała
na sukienek sześć - ciułała
uciułała.
Ciekaw jestem jak - ciułała
i jak długo tak - ciułała
jak tak szybko u - ciułała
uciułała.
Do sklepu wchodzi gość. Patrzę: to ten, co w telewizji
o moralność walczy! Dzielny chłop!
Ja patrzę, a on podchodzi do dziewczyny
i obejmuje ją...
[Już wiem!] To dziadek jest dziewczyny
[Lecz nie!], bo zbyt zuchwale ją trzyma.
[Jeśli już!] można mówić o nim dziadek,
to na pewno jest to dziadek nie jej, bo
Ciułała tu, ciułała tam. . . itd.
Bo na buciki ma - ciułała. . . itd.
Ciułała, ciułała, ciułała, ciułała
Ciułała, ciułała, ciułała, u-ciułała
Bo na buciki ma - ciułała. . . itd.