19 listopada 2009



Zanim aktor zyskał sławę rolą Emmetta Cullena w kinowej serii "Zmierzch", wątpił we własną atrakcyjność.- Gdy byłem młodszy, grałem na puzonie i myślałem, że to od tego moje usta są takie duże - tłumaczy Lutz. - Bardzo się ich wstydziłem. Powtarzałem sobie: "Mam przerośnięte usta!". Teraz okazuje się, że to mój atut. Co jeszcze zabawniejsze - słyszałem ostatnio, że podobno wstrzykuję sobie w nie kolagen.Od jutra będziemy mogli podziwiać Kellana Lutza w filmie "Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu".

Komentarze (0)
pozostało znaków: 1000



Podobne aktualności/recenzje

Kellan Lutz i Rooney Mara dołączyli do obsady nowej wersji horroru "Koszmar z ulicy wiązów". więcej

Inne aktualności

21 listopada w warszawskim klubie Stodoła wystąpi O.S.T.R., któremu na scenie towarzyszyć będą muzycy zespołu Sofa. więcej