Tekst piosenki: Kazik - Wróci wiosna baronowo
Wróci wiosna baronowo
Mówisz, że Cię miłość mierzi,zmierź mnie sobie wołam zmierź. Spójrz powiadasz to są piersi kogóż natchnie taka pierś. A ja twierdzę baronowo wkrótce minie zima aaa, z wiosną zaczną się na nowo nasze słodkie trulla la. Znowu będę twój Don Diego, znowu księżyc znowu bzy, jak u Pawła Żeraldiego sitwa zmysłów ja i Ty. I nie powie stary baron więcej do mnie paszoł won. Nie wypchnie na bruk z gitarą, bowiem w grobie leży on. Czarna kryje go pidżama. Biedak gonił resztką sił i jak stał w salonie zamarzł bo otwarty lufcik był. Zły baronie dobrze tak Ci, chciałeś naszą miłość zgnieść, nasze słodkie koci-łapci, że tak powiem naszą płeć. Na złość Tobie wiosną amor, co sekrety różne zna, ukołysze nas tak samo, w tym najsłodszym trulla la. Aktualnie jeszcze zima, jakże nie lubimy zim. Nasze zmysły w karbach trzyma i rozkwitnąć nie da im. Ba przez całą Europę zimno krzyczy dziadki wnuk i zawieszam się jak sopel, pod okapem twoich nóg, lecz się nie martw baronowo, już przemija zima zła. Rozpoczniemy ach na nowo nasze słodkie trulla la.
Trulla la, trulla la...Rozpoczniemy ach na nowo nasze słodkie trulla la.
Dziś widziałem to nie farsa, dość już mamy takich fars. Jak jamniczek twój zamarzał, siusiu krzyczał łkał i marzł, więc go wziąłem na rączyny, otuliłem w ciepły puch. O jamniczku mój jedyny, wycierpiałeś się za dwóch. Na pierś moją marmurową chodź jamniczku gdy Ci źle. A Ty właśnie baronowo swym jamniczkiem zowiesz mnie. Czemu dni wesołe nie są czemu z oka płynie łza. Cierpliwości baronesso, jeszcze miesiąc, jeszcze dwa. A powrócą nasze święta, jak najprędzej pragnąłbym. Szał zmysłowy się rozpęta, huknie harfa rym, cym, cym. I pochłonie przepych kana, purpurowe serca dwa. W górę uszy ukochana, trulla la, trulla la, trulla la la.
Trulla la, trulla la...W górę uszy ukochana, trulla la, trulla la, trulla la la.
autor: Kazik Staszewski